niedziela, 17 marca 2013
Przepraszam . .
Jejku , tak bardzo was przepraszam . Wiem obiecałam rozdział , ale wczoraj nawalił mi komputer i nie miałam jak skończyć i wstawić dla was rozdziału . Jest mi strasznie głupio , bo obiecałam i zawiodła . Niestety dzisiaj nie mam czasu , nawet tę krótką notkę piszę dla was w pośpiechu . Nie chcę już niczego obiecywać , bo wiecie jak jest . Strasznie , strasznie was przepraszam . Myślę , że około poniedziałku - wtorku rozdział pojawi się na bank . Od środy mam rekolekcje co tylko podwoi mój czas wolny . A nuż za tą nieobecność naskrobię jeszcze jeden rozdział ? Nie wiem . Dziękuję , że jesteście i czekacie . Bo czekacie prawda ? Kocham was . Mam nadzieję , że się nie gniewacie . Banaan . : D . < 33 .
poniedziałek, 11 marca 2013
Rozdział ?
Wiem , wiem kochane rozdział to , to nie jest , ale musicie mi wybaczyć . Omomomoo . *.* 6 KOMENTARZY . !! Ale mi się mordka cieszy . No nic . Ogromnie was przepraszam , ale ten tydzień będzie chyba najokropniejszym z możliwych ( czyt . spr z fizyki , historii , pytanina z chemii i ogól . masakra . ) Dlatego nie chcę pisać dla was jakiegoś oklepanego rozdziału tylko dlatego , że jest te 5 komentarzy . Obiecuję , że zabieram się za pisanie i mam nadzieję , że około piątku / soboty dodam rozdział . Powiem jedynie , że namieszam . Mam nadzieję , że się nie GNIEWACIE ? I poczekacie te kilka dni . Jeszcze raz bardzo przepraszam i dziękuję moim wszystkim czytelnikom , że jesteście . Kocham Was . ♥ Banaan .
Ps . W między czasie zapraszam na mojego drugiego bloga . KLIK . !! . : D . ; *
Ps . W między czasie zapraszam na mojego drugiego bloga . KLIK . !! . : D . ; *
niedziela, 24 lutego 2013
Rozdział 12 . ♥ - ' No pięknie , brakowało mi jeszcze tylko trójkącika z Malikiem . '
5 komentarzy = następna notka . Czytasz = Komentujesz
-------------------------------------------------------------
Obudziłam się przez wibrację telefonu znajdującego się w kieszeni moich spodenek od piżamy . Przetarłam leniwie oczy , tak , żeby obraz stał się bardziej wyraźny i spojrzałam na wyświetlacz . Harry .
'' Hej kotek , wstawaj , mam niespodziankę . Za pół godz . przyjedzie po ciebie samochód , wsiądź do niego i nie pytaj o co chodzi . Kocham . Harry . xoxoxo . ''
Eee . . . Nie wiedziałam co o tym wszystkim myśleć , więc szybko odpisałam Harremu .
'' Kochanie , jest wpół do 11 , a o 17 jest wesele . Co ty kombinujesz ? Proszę , tylko nie kolejny szalony pomysł , dopiero co wstałam Jula . xoxoxo . ''
'' Eee . . nie marudź mi tu . Wiem co robię , wskakuj w ciuszki i do zobaczenia . Harry . ; * ''
Ciekawe co on wykombinował , zastanawiając się nad tym poszłam wziąć prysznic , następnie ubrałam się w sukienkę i dobrałam do tego jeszcze buty , umalowałam się , a usta musnęłam delikatnie błyszczykiem na koniec jeszcze tylko włosy związałam w kłosa i byłam gotowa . Kończąc malowanie prawego oka , usłyszałam pukanie do drzwi . Otworzyłam je , a za nimi stał kierowca z czerwoną różą w ręce . Wstawiłam kwiatka do wody i przeczytałam miły liścik od tego głupka . Napisałam jeszcze tylko kartkę Adzie i całując ją w polika zamknęłam drzwi . Wsiadając do auta , próbowałam wyciągnąć coś od kierowcy , ale ten tylko kręcił głową i mówił , że dowiem się wszystkiego w swoim czasie . Znudzona brakiem informacji włożyłam do uszu słuchawki i w objęciach swoich ulubionych utworów dotrwałam do końca podróży . Ku mojemu zdziwieniu znajdowaliśmy się pod London Eye. Wysiadając zauważyłam Loczka , który stał z kolejną czerwoną różą , ubrany w czarne rurki i marynarkę . Podeszłam do chłopaka i złożyłam na jego ustach całusa .
- Coś ty znowu wymyślił ? - spytałam rozbawiona .
- Oj , ale ładnie mnie witasz . - powiedział z przekąsem .
- Oj , no przepraszam . - powiedziałam i na przeprosiny dostał mu się całus .
- Tak lepiej . Chodź . - wziął mnie za rękę , splatając nasze palce i pociągnął mnie w stronę London Eye . Przerażona . . No tak wspominałam , że mam lęk wysokości ? Nie , to teraz to mówię . Przerażona zapierałam się rękami i nogami , żeby tylko nie wchodzić do tego diabelstwa . Kiedy byliśmy już prawie przy wejściu dostrzegłam , że nie było tam żadnych ludzi , tylko dwaj kontrolerzy. Chyba miałam wymalowany strach na twarzy , bo Harry ścisnął mocniej moją dłoń i szepnął do ucha , żebym mu zaufała . Mieliśmy już wchodzić do jednej z kabin , kiedy zauważyłam , że szliśmy po drodze która jest usypana różami , widząc to zrobiło mi się ciepło na sercu . To takie słodkie , Hazza się postarał i gdyby nie to , za nic w świecie pewnie nie wsiadłabym to tego . Chłopak zachęcił mnie całusem w polika i pociągnął w stronę kapsuły . Weszłam do środka i zaniemówiłam . Cała podłoga usypana była różami do tego leżał na nich koc w biało - czerwoną kratę , kosze piknikowe . Było również pełno małych świeczek . Zakochałam się w tym wszystkim , ale i tak chyba najważniejsze jest to , że ponownie zakochałam się w Harrym .
- Podoba się ? - chłopak przytulił mnie od tyłu , a machina ruszyła .
- Tak , jest cudownie . Harry ?
- Tak ?
- Mam lęk wysokości . - zaśmiał się .
- Oj , chodź tu . - usiadł na kocu i rozłożył ręce .
- Dzięki . - wtuliłam się w chłopaka , a ten tylko podał mi lampkę wina . Zaczęliśmy się zajadać pysznościami z koszyka , gdyż jak się okazało , Harry pochłonięty przygotowaniami nie zjadł śniadania , a ja nie miałam na to czasu. Po napełnieniu naszych brzuchów Hazza zaczął mnie karmić winogronem , co nie skończyło się dobrze . Hahha . Zresztą nie ważne jest to , że miałam pełno pestek z winogrona we włosach . Ważne jest to , że byłam tam z nim , a on jak tylko mógł pokazywał mi , że mu na mnie zależy . Właśnie leżałam na torsie mojego chłopaka , a on bawił się moimi włosami , przy okazji wyciągając resztki pestek , kiedy wpadłam na pomysł.
- Kotek . Chodź porobimy zdj .
- No ok . - wstałam i przeglądając się w telefonie stwierdziłam , że nadaję się do zdj . Hazza wyciągnął telefon i zaczęło się . Jedno zdj , dwa , trzy . . . . osiemnaście . . .
<< Z perspektywy Ady >>
Wstałam grubo po 11 . Poszłam do kuchni , a tam kartka od Juli .
- Coś ty znowu wymyślił ? - spytałam rozbawiona .
- Oj , ale ładnie mnie witasz . - powiedział z przekąsem .
- Oj , no przepraszam . - powiedziałam i na przeprosiny dostał mu się całus .
- Tak lepiej . Chodź . - wziął mnie za rękę , splatając nasze palce i pociągnął mnie w stronę London Eye . Przerażona . . No tak wspominałam , że mam lęk wysokości ? Nie , to teraz to mówię . Przerażona zapierałam się rękami i nogami , żeby tylko nie wchodzić do tego diabelstwa . Kiedy byliśmy już prawie przy wejściu dostrzegłam , że nie było tam żadnych ludzi , tylko dwaj kontrolerzy. Chyba miałam wymalowany strach na twarzy , bo Harry ścisnął mocniej moją dłoń i szepnął do ucha , żebym mu zaufała . Mieliśmy już wchodzić do jednej z kabin , kiedy zauważyłam , że szliśmy po drodze która jest usypana różami , widząc to zrobiło mi się ciepło na sercu . To takie słodkie , Hazza się postarał i gdyby nie to , za nic w świecie pewnie nie wsiadłabym to tego . Chłopak zachęcił mnie całusem w polika i pociągnął w stronę kapsuły . Weszłam do środka i zaniemówiłam . Cała podłoga usypana była różami do tego leżał na nich koc w biało - czerwoną kratę , kosze piknikowe . Było również pełno małych świeczek . Zakochałam się w tym wszystkim , ale i tak chyba najważniejsze jest to , że ponownie zakochałam się w Harrym .
- Podoba się ? - chłopak przytulił mnie od tyłu , a machina ruszyła .
- Tak , jest cudownie . Harry ?
- Tak ?
- Mam lęk wysokości . - zaśmiał się .
- Oj , chodź tu . - usiadł na kocu i rozłożył ręce .
- Dzięki . - wtuliłam się w chłopaka , a ten tylko podał mi lampkę wina . Zaczęliśmy się zajadać pysznościami z koszyka , gdyż jak się okazało , Harry pochłonięty przygotowaniami nie zjadł śniadania , a ja nie miałam na to czasu. Po napełnieniu naszych brzuchów Hazza zaczął mnie karmić winogronem , co nie skończyło się dobrze . Hahha . Zresztą nie ważne jest to , że miałam pełno pestek z winogrona we włosach . Ważne jest to , że byłam tam z nim , a on jak tylko mógł pokazywał mi , że mu na mnie zależy . Właśnie leżałam na torsie mojego chłopaka , a on bawił się moimi włosami , przy okazji wyciągając resztki pestek , kiedy wpadłam na pomysł.
- Kotek . Chodź porobimy zdj .
- No ok . - wstałam i przeglądając się w telefonie stwierdziłam , że nadaję się do zdj . Hazza wyciągnął telefon i zaczęło się . Jedno zdj , dwa , trzy . . . . osiemnaście . . .
<< Z perspektywy Ady >>
Wstałam grubo po 11 . Poszłam do kuchni , a tam kartka od Juli .
'' Jestem , z Harrym . Nie martw się . Kocham . Twoja Julia .
Ps . Romeo pożyczyłam twoje buty . Mam nadzieję , że się nie gniewasz . xoxoxo . ''
Po przeczytaniu kartki na moją mordkę wkradł się uśmiech . Postanowiłam , że się ogarnę i pojadę do chłopaków . Z tego co wiem , mieli wczoraj niezłą imprezkę i znając ich leżą jeszcze w wyrkach . Zrobię im pobudkę . Szybko zjadłam śniadanie ( czyt . serek z płatkami ) i poszłam wziąć prysznic . Ubrałam się , uczesałam i umalowałam , tak , że po ok . 15 min . byłam na chodzie . Wzięłam jeszcze tylko tel . i zakluczając dom , spacerkiem skierowałam się w stronę chaty tych przydupasów . Przeszłam przez furtkę , a tam jak zwykle otwarte drzwi . Nie no . . ich to ktoś kiedyś wyniesie na śpiąco i nawet nie będą wiedzieli kiedy . Weszłam cichutko do przedpokoju i ściągając vansy , żeby nie narobić hałasu , w samych skarpetkach zakradłam się do salonu . A tam jedno wielkie pobojowisko . Takiego syfu jeszcze nie widziałam , a najzabawniejsze jest to , że jak chciałam usiąść na kanapie to nie zauważyłam Lou , który na niej spał i całym swoim ciałem opadłam na kanapę . Myślałam , że będzie się na mnie wydzierał , ale ten nie dość , że spał dalej to wziął moją rękę i przytulając do niej swoją głowę szeptał : '' Kocham cię marcheweczko '' , '' Mmm . . ale pyszności '' . Ale miałam ubaw , ta . . UBAW do czasu , w którym Louis mnie ugryzł . Zapiszczałam tylko i budząc Pasiastego sprowadziłam do salonu jeszcze Liama , który razem z Panem Marchewką po wysłuchaniu mojej historii tarzał się po podłodze ze śmiechu i jakimś cudem nie przeszkadzał im kac . O jestem uzdrowicielką . We trójkę poszliśmy do kuchni , a tam blondynek smażył naleśniki . Nie głodna zamówiłam tylko kubek gorącej kawy . Po długich negocjacjach zostałam wrobiona w budzenie Malika . Dopiłam kawę i zaczęłam wspinać się po schodach .
- Powodzenia ! - krzyknęli chórkiem .
- Ta dzięki .
Weszłam do pokoju , a tam Malik rozłożony na wyrku i JAKAŚ LASKA (?!) . Podeszłam bliżej i ryknęłam mu do ucha .
- Pobudka !
- Boże cicho kobieto nie krzycz .
- Ja mam nie krzyczeć ?Jak mogłeś ?! - krzyknęłam i już miałam wychodzić , kiedy już całkiem obudzony Malik zerwał się na równe nogi i złapał mnie za nadgarstek .
- O co ci chodzi ? - spytał zdezorientowany .
- O co ? ! Chyba raczej o kogo ?! - krzyknęłam i swoją ręką wskazałam na łóżko , gdzie spod pościeli wystawały blond włosy . Wzrok chłopaka powędrował na wskazywane przeze mnie miejsce , a potem co się działo , to najbardziej absurdalna i nie wytłumaczalna rzecz . On się śmiał , śmiał się ze mnie . O nie , tego już za wiele , starałam się wyrwać z mocnego uścisku mulata , tylko dlatego , żeby jak najszybciej dotrzeć w miejsce , w którym nie zrobię nikomu krzywdy . Tak , wiem to dziwne , ale jak się denerwuję to mogę rozwalić wszystko co tylko się napatoczy . Zaczęłam się szarpać i szarpać , w rezultacie czego potknęłam się o własne nogi , tym samym powalając Malika na łóżko .
- No pięknie , brakowało mi jeszcze tylko trójkącika z Malikiem . - mruknęłam pod nosem i niestety na moje nieszczęście Zayn musiał to usłyszeć .
- Co ?
- Nic nieważne . Nic tu po mnie . Miłego hmm . . dnia . . - już chciałam iść , ale leżąc na chłopaku dalej byłam w jego silnych ramionach .
- Jesteś o mnie zazdrosna . - powiedział z tym swoim charakterystycznym uśmieszkiem .
- Ja ? O ciebie ? Pff . . - skwitowałam i dla pewności popatrzyłam , w te jego piękne czekoladowe oczy .
- Nie Ja . - przewrócił oczami , co wkurzyło mnie do reszty .
- Słuchaj mnie uważnie - syknęłam . - Nie obchodzi mnie co robisz i z kim , a teraz puść mnie , bo nie ręczę za siebie - przybliżyłam swoją twarz do jego tak , że ostatnie słowa wyszeptałam delikatnie muskając jego wargi moimi .
- Oj , no już nie udawaj . Jesteś zazdrosna i tyle . I to jeszcze o kogo ? O Gretę . Wiesz co wstydu nie masz . - powiedział dławiąc się śmiechem i ogarniając pościel , tak bym mogła zobaczyć tą całą '' lalunie '' - Dostałem ją od chłopaków na 18 urodziny . - patrzyłam się tępo na Gretę i nie wiedziałam co powiedzieć . To manekin ?! Popatrzyłam z powrotem na chłopaka , który już teraz dławił się śmiechem . Wściekła i upokorzona na maksa , uciekłam do łazienki i zamknęłam się na klucz . Opadłam ciężko na zimne kafelki , a z moich oczu poleciały pierwsze słone krople . Chciałam ,żeby to wszystko był sen , ale niestety walący pięściami o drzwi Zayn , nie ułatwiał mi ,a wręcz nie pozwalał mi na to , żeby w mojej głowi pojawił się jakiś dobry scenariusz .
- Oj no . . Ada . . Przepraszam . Nie chciałem . - krzyczał co chwila mulat , a ja jeszcze bardziej zanosiłam się płaczem . I to wcale nie płakałam przez to , że mnie upokorzył , tylko przez to , że zdałam sobie sprawę ile dla mnie znaczy i , że nie wiem co bym zrobiła , gdybym go straciła .
<< Z perspektywy Zayna >>
No nie powiem ta akcja z Adą była . . hmm . . DOBRA ? Tak to chyba dobre słowo , dobre z tego względu , że w końcu wiem co czuje do mnie ten śliczny gacek , ale z drugiej strony smutno mi było , że się tak zachowałem . Zaraz po tym jak dziewczyna zamknęła się w łazience , starałem się jakoś ją przeprosić , jednak po 15 min . bezsensownego walenia pięściami w drzwi postanowiłem , że wejdę tam za wszelką cenę . W mojej łazience jest małe okienko , więc wyszedłem na balkon i najostrożniej jak tylko umiałem stanąłem na parapecie . Wszystko to odbywało się na terenie balkonu więc byłem spokojny , że nie spadnę . Złapałem równowagę , a dzięki temu , że okno było uchylone otworzyłem je na oścież . Jedną połową ciała byłem już w łazience , ale WIEDZIAŁEM , że tak będzie zaklinowałem się . Ada siedziała skulona na płytkach więc dopiero jak odchrząknąłem podniosła głowę .
- Em . .pomożesz mi ? Chyba utknąłem .
- No tak cały ty . Po coś tam właził ? Poczekaj . - powiedziała i wyszła z łazienki . Chwilę po tym poczułem jej zimne ręce na swoim barku .
- Wciągnij brzuch . - zaczęła ciągnąć mnie za rękę , co wywołało u mnie tylko ból palca .
- Nie , nie dam rady . Idę po Liama . - stwierdziła .
- Nie , nie , nie , nie . - stanowczo zaprotestowałem - wiesz jakie on mi kazanie szczeli ja się dowie ? Nie , musisz spróbować jeszcze raz .
- Nie dam rady , trzeba było tyle nie jeść . - wydarła mi się do ucha .
- Ałaa . Dobra wiem , jesteś zła , ale żeby tak do ucha ?
- Oj , nie marudź . Wciągaj brzuch i odpychaj się od sufitu . - tak jak mówiła , tak , też zrobiłem , już prawie udało mi się przecisnąć kiedy nagle JEB uderzyłem głową prosto w ramę okna , zachwiałem się i dupnąłem prosto na Adę .
- Ałaaa . - syknęła .
- Przepraszam słońce nic ci nie jest ?
- Nie , ale dalej jestem na ciebie zła .
-Oj no . .
- Nie ma oj no . . tylko tak . A teraz ruszaj dupę . Muszę przynieść tutaj sukienki . - posłusznie wstałem i poszedłem się ogarnąć . Nie było mi nawet dane zjeść śniadania . Szliśmy już jakieś 15 min . w błogiej ciszy , a ja nie mogłem już tego znieść . Była na mnie zła i dobrze o tym wiedziałem . Dotąd wlekłem się tylko za nią , szurając butami po chodniku , więc chcąc ją zatrzymać musiałem ją wyprzedzić . Dorównałem jej kroku i złapałem ją za oba ramiona , tym samym zatrzymując ją .
- Co ?
- Nie gniewaj się . . zrobię wszystko co chcesz tylko się uśmiechnij .
- A spełnisz moje trzy życzenia ? - spytała .
- Mam się bawić w złotą rybkę ? No dobra - dziewczyna zaśmiała się .
- Dobra pierwsze życzenie , chodź na lody , bo mi gorąco .
- Ok . Chodź .
***
Siedzieliśmy już jakieś 15 min . w lodziarni na rogu i zajadaliśmy się zamówionymi lodami , a ja ciągle myślałem o tych trzech życzeniach . Ciekawe co ona znowu wymyśli ? ! . Szliśmy właśnie spacerkiem w stronę domu , kiedy nie wytrzymałem i postanowiłem się zapytać o kolejne życzenie .
- A drugie życzenie jest jakie ?
- Hmm . . niech pomyślę . . - zastanowiła się chwilę - masz nie palić więcej niż tydzień , a jak dotrzymasz słowa dostaniesz nagrodę .
- Jaką ? Zaraz zaraz nie palić ?! Jeśli myślisz , że spełnię jakieś chore życzonko dziewczyny , która jest złośliwa , arogancka , śliczna , ale zarazem taka brutalna i zawzięta to . . .
- O co ci chodzi ? - spytał zdezorientowany .
- O co ? ! Chyba raczej o kogo ?! - krzyknęłam i swoją ręką wskazałam na łóżko , gdzie spod pościeli wystawały blond włosy . Wzrok chłopaka powędrował na wskazywane przeze mnie miejsce , a potem co się działo , to najbardziej absurdalna i nie wytłumaczalna rzecz . On się śmiał , śmiał się ze mnie . O nie , tego już za wiele , starałam się wyrwać z mocnego uścisku mulata , tylko dlatego , żeby jak najszybciej dotrzeć w miejsce , w którym nie zrobię nikomu krzywdy . Tak , wiem to dziwne , ale jak się denerwuję to mogę rozwalić wszystko co tylko się napatoczy . Zaczęłam się szarpać i szarpać , w rezultacie czego potknęłam się o własne nogi , tym samym powalając Malika na łóżko .
- No pięknie , brakowało mi jeszcze tylko trójkącika z Malikiem . - mruknęłam pod nosem i niestety na moje nieszczęście Zayn musiał to usłyszeć .
- Co ?
- Nic nieważne . Nic tu po mnie . Miłego hmm . . dnia . . - już chciałam iść , ale leżąc na chłopaku dalej byłam w jego silnych ramionach .
- Jesteś o mnie zazdrosna . - powiedział z tym swoim charakterystycznym uśmieszkiem .
- Ja ? O ciebie ? Pff . . - skwitowałam i dla pewności popatrzyłam , w te jego piękne czekoladowe oczy .
- Nie Ja . - przewrócił oczami , co wkurzyło mnie do reszty .
- Słuchaj mnie uważnie - syknęłam . - Nie obchodzi mnie co robisz i z kim , a teraz puść mnie , bo nie ręczę za siebie - przybliżyłam swoją twarz do jego tak , że ostatnie słowa wyszeptałam delikatnie muskając jego wargi moimi .
- Oj , no już nie udawaj . Jesteś zazdrosna i tyle . I to jeszcze o kogo ? O Gretę . Wiesz co wstydu nie masz . - powiedział dławiąc się śmiechem i ogarniając pościel , tak bym mogła zobaczyć tą całą '' lalunie '' - Dostałem ją od chłopaków na 18 urodziny . - patrzyłam się tępo na Gretę i nie wiedziałam co powiedzieć . To manekin ?! Popatrzyłam z powrotem na chłopaka , który już teraz dławił się śmiechem . Wściekła i upokorzona na maksa , uciekłam do łazienki i zamknęłam się na klucz . Opadłam ciężko na zimne kafelki , a z moich oczu poleciały pierwsze słone krople . Chciałam ,żeby to wszystko był sen , ale niestety walący pięściami o drzwi Zayn , nie ułatwiał mi ,a wręcz nie pozwalał mi na to , żeby w mojej głowi pojawił się jakiś dobry scenariusz .
- Oj no . . Ada . . Przepraszam . Nie chciałem . - krzyczał co chwila mulat , a ja jeszcze bardziej zanosiłam się płaczem . I to wcale nie płakałam przez to , że mnie upokorzył , tylko przez to , że zdałam sobie sprawę ile dla mnie znaczy i , że nie wiem co bym zrobiła , gdybym go straciła .
<< Z perspektywy Zayna >>
No nie powiem ta akcja z Adą była . . hmm . . DOBRA ? Tak to chyba dobre słowo , dobre z tego względu , że w końcu wiem co czuje do mnie ten śliczny gacek , ale z drugiej strony smutno mi było , że się tak zachowałem . Zaraz po tym jak dziewczyna zamknęła się w łazience , starałem się jakoś ją przeprosić , jednak po 15 min . bezsensownego walenia pięściami w drzwi postanowiłem , że wejdę tam za wszelką cenę . W mojej łazience jest małe okienko , więc wyszedłem na balkon i najostrożniej jak tylko umiałem stanąłem na parapecie . Wszystko to odbywało się na terenie balkonu więc byłem spokojny , że nie spadnę . Złapałem równowagę , a dzięki temu , że okno było uchylone otworzyłem je na oścież . Jedną połową ciała byłem już w łazience , ale WIEDZIAŁEM , że tak będzie zaklinowałem się . Ada siedziała skulona na płytkach więc dopiero jak odchrząknąłem podniosła głowę .
- Em . .pomożesz mi ? Chyba utknąłem .
- No tak cały ty . Po coś tam właził ? Poczekaj . - powiedziała i wyszła z łazienki . Chwilę po tym poczułem jej zimne ręce na swoim barku .
- Wciągnij brzuch . - zaczęła ciągnąć mnie za rękę , co wywołało u mnie tylko ból palca .
- Nie , nie dam rady . Idę po Liama . - stwierdziła .
- Nie , nie , nie , nie . - stanowczo zaprotestowałem - wiesz jakie on mi kazanie szczeli ja się dowie ? Nie , musisz spróbować jeszcze raz .
- Nie dam rady , trzeba było tyle nie jeść . - wydarła mi się do ucha .
- Ałaa . Dobra wiem , jesteś zła , ale żeby tak do ucha ?
- Oj , nie marudź . Wciągaj brzuch i odpychaj się od sufitu . - tak jak mówiła , tak , też zrobiłem , już prawie udało mi się przecisnąć kiedy nagle JEB uderzyłem głową prosto w ramę okna , zachwiałem się i dupnąłem prosto na Adę .
- Ałaaa . - syknęła .
- Przepraszam słońce nic ci nie jest ?
- Nie , ale dalej jestem na ciebie zła .
-Oj no . .
- Nie ma oj no . . tylko tak . A teraz ruszaj dupę . Muszę przynieść tutaj sukienki . - posłusznie wstałem i poszedłem się ogarnąć . Nie było mi nawet dane zjeść śniadania . Szliśmy już jakieś 15 min . w błogiej ciszy , a ja nie mogłem już tego znieść . Była na mnie zła i dobrze o tym wiedziałem . Dotąd wlekłem się tylko za nią , szurając butami po chodniku , więc chcąc ją zatrzymać musiałem ją wyprzedzić . Dorównałem jej kroku i złapałem ją za oba ramiona , tym samym zatrzymując ją .
- Co ?
- Nie gniewaj się . . zrobię wszystko co chcesz tylko się uśmiechnij .
- A spełnisz moje trzy życzenia ? - spytała .
- Mam się bawić w złotą rybkę ? No dobra - dziewczyna zaśmiała się .
- Dobra pierwsze życzenie , chodź na lody , bo mi gorąco .
- Ok . Chodź .
***
Siedzieliśmy już jakieś 15 min . w lodziarni na rogu i zajadaliśmy się zamówionymi lodami , a ja ciągle myślałem o tych trzech życzeniach . Ciekawe co ona znowu wymyśli ? ! . Szliśmy właśnie spacerkiem w stronę domu , kiedy nie wytrzymałem i postanowiłem się zapytać o kolejne życzenie .
- A drugie życzenie jest jakie ?
- Hmm . . niech pomyślę . . - zastanowiła się chwilę - masz nie palić więcej niż tydzień , a jak dotrzymasz słowa dostaniesz nagrodę .
- Jaką ? Zaraz zaraz nie palić ?! Jeśli myślisz , że spełnię jakieś chore życzonko dziewczyny , która jest złośliwa , arogancka , śliczna , ale zarazem taka brutalna i zawzięta to . . .
sobota, 2 lutego 2013
Rozdział 11 . ♥ - ' Ma się to coś '
5 komentarzy = następna notka . Czytasz = Komentujesz .
Hej , hej . Nowy rozdział , następny będzie jak się postaracie z komentarzykami . : ) : * .
-----------------------------------------
Już od jakiejś godziny leżałam na kocu obok Juli wymieniając się z nią coraz to nowszymi ploteczkami . Uwielbiałam spędzać godziny na rozmowie z przyjaciółką . Miałyśmy chwilkę czasu , bo chłopcy poszli do baru coś zjeść . Prężyłam się w słońcu , żeby jak najlepiej wykorzystać piękną pogodę . Leżałyśmy tak blisko oceanu , że raz po raz nasze gorące stopy muskały przelotne fale , co dawało nam chwilę ochłody .
- Patrz na tych debili - powiedziała Julka , a ja leniwie podniosłam swoje powieki i skierowałam swoje oczy w kierunku , który wskazywała Jula . Kiedy zobaczyłam tych wariatów próbujących wepchnąć Zayna do wody mimowolnie zaśmiałam się , ale po jakiejś minucie zrobiło mi się żal Malika . On naprawdę bał się wody , a oni po prostu z niego żartowali w najlepsze . Biedny chłopak zapierał się długo , ale on jeden , na tych czterech łobuzów , nie miał szans . Wpadłam na pomysł jakby tu wybawić chłopaka z opresji . Podzieliłam się z Julką moim genialnym planem i chwytając wiaderka w dłonie weszła do wody po kostki . Napełniłam pojemniki mokrym piaskiem można powiedzieć , że '' błotkiem '' i pobiegłam w stronę chłopaków , którzy wciągali coraz głębiej Malika do wody . Nie czekając na przyjaciółkę wylałam na nich całą zawartość wiaderek . Popatrzyli na mnie z wymalowanym grymasem na twarzy i chcieli coś powiedzieć , kiedy Malik wyrwał im się z uścisku . Przybiegła Julka i kiedy Harry zaczynał reprymendę cisnęła w ich kierunku błotem . Zaskoczeni chłopcy oczyścili tylko twarz i zaczęli nas gonić . Gorący piasek parzył mnie w stopy , a nie miałam klapek więc Zayn wziął mnie na ręce i zaczął uciekać . Niestety po jakiś 10 min. nie dość , że chłopak się zmęczył to skończyły nam się miejsca na ucieczkę . Chłopak patrzył na ocean z przerażeniem w oczach . Zobaczyłam , że chłopcy zacieśnili koło wokół nas , a biedna Jula walczyła z Harrym w wodzie łaskocząc go .
- Zaufaj mi . - szepnęłam chłopakowi na ucho muskając je wargami przy tym . Chłopak wzdrygnął się , ale zrobił coś czego nikt by ze zgromadzonych się po nim nie spodziewał , wziął rozpęd i omijając Liama wbiegł z impetem do wody . Będąc cały czas na rękach Malika widziałam zszokowane miny chłopców , nawet Julka i Hazza przestali się chlapać i teraz patrzyli z niedowierzaniem w naszym kierunku . Chłopak biegł i biegł , aż zdał sobie sprawę co zrobił , woda sięgała mu do pach , a założę się , że jeszcze kilka kroków i stracił by grunt pod nogami . Widząc panikę w jego oczach zeszłam z niego i chwyciłam jego dłoń .
- Widzisz dałeś radę , a teraz powoli połóż się na wodzie . - powiedziałam łagodnie .
- Coo ! - krzyknął .
- Oj , no nie marudź tylko zrób to .
- Okey , ale nie puszczaj mojej dłoni . - powiedział to , po czym delikatnie zaczął się zanurzać , żeby po chwili leżeć na wodzie . Zimne fale delikatnie unosiły i opadały jego ciało , a on prawie się nie ruszając patrzył mi w oczy . Widząc , że lekko się zanurza podciągnęłam go do góry i mocno przytuliłam.
- Widzisz udało ci się . - pocałowałam jego policzek .
- Tylko dzięki tobie . Dziękuje . - przytulił mnie mocno . Wróciliśmy na brzeg , a tam wszytscy patrzyli na nas z niedowierzaniem , w końcu nie wytrzymałam i spytałam .
- No co się tak patrzycie ?
- A tak , bo pierwszy raz odkąd przyjaźnimy się z Zaynem komuś udało się namówić go do wejścia do wody nie mówiąc już o tym , żeby on na niej spokojnie leżał . - zabrał głos Niall ,a wszyscy pokiwali głowami .
- Oj , bo się zarumienię . - stwierdziłam , po czym dodałam - Ma się to coś . - wszyscy się zaśmiali , a ja spoglądając na twarz mulata dostrzegłam dumę .
<< Z perspektywy Julki >>
Obserwowaliśmy z brzegu Adę i Zayna i z podziwem stwierdzam , że Ada jeszcze nigdy nie była tak na czymś bardzo skupiona . Z uwagą trzymała rękę Malika , a kiedy ona zaczynał się podtapiać pociągnęła go do góry . Kiedy wrócili na brzeg nikt nie krył zdziwienia i podziwu dla niej . Można wręcz powiedzieć , że właśnie zrobiła jedną z wielu niewykonalnych rzeczy .
Hej , hej . Nowy rozdział , następny będzie jak się postaracie z komentarzykami . : ) : * .
-----------------------------------------
Już od jakiejś godziny leżałam na kocu obok Juli wymieniając się z nią coraz to nowszymi ploteczkami . Uwielbiałam spędzać godziny na rozmowie z przyjaciółką . Miałyśmy chwilkę czasu , bo chłopcy poszli do baru coś zjeść . Prężyłam się w słońcu , żeby jak najlepiej wykorzystać piękną pogodę . Leżałyśmy tak blisko oceanu , że raz po raz nasze gorące stopy muskały przelotne fale , co dawało nam chwilę ochłody .
- Patrz na tych debili - powiedziała Julka , a ja leniwie podniosłam swoje powieki i skierowałam swoje oczy w kierunku , który wskazywała Jula . Kiedy zobaczyłam tych wariatów próbujących wepchnąć Zayna do wody mimowolnie zaśmiałam się , ale po jakiejś minucie zrobiło mi się żal Malika . On naprawdę bał się wody , a oni po prostu z niego żartowali w najlepsze . Biedny chłopak zapierał się długo , ale on jeden , na tych czterech łobuzów , nie miał szans . Wpadłam na pomysł jakby tu wybawić chłopaka z opresji . Podzieliłam się z Julką moim genialnym planem i chwytając wiaderka w dłonie weszła do wody po kostki . Napełniłam pojemniki mokrym piaskiem można powiedzieć , że '' błotkiem '' i pobiegłam w stronę chłopaków , którzy wciągali coraz głębiej Malika do wody . Nie czekając na przyjaciółkę wylałam na nich całą zawartość wiaderek . Popatrzyli na mnie z wymalowanym grymasem na twarzy i chcieli coś powiedzieć , kiedy Malik wyrwał im się z uścisku . Przybiegła Julka i kiedy Harry zaczynał reprymendę cisnęła w ich kierunku błotem . Zaskoczeni chłopcy oczyścili tylko twarz i zaczęli nas gonić . Gorący piasek parzył mnie w stopy , a nie miałam klapek więc Zayn wziął mnie na ręce i zaczął uciekać . Niestety po jakiś 10 min. nie dość , że chłopak się zmęczył to skończyły nam się miejsca na ucieczkę . Chłopak patrzył na ocean z przerażeniem w oczach . Zobaczyłam , że chłopcy zacieśnili koło wokół nas , a biedna Jula walczyła z Harrym w wodzie łaskocząc go .
- Zaufaj mi . - szepnęłam chłopakowi na ucho muskając je wargami przy tym . Chłopak wzdrygnął się , ale zrobił coś czego nikt by ze zgromadzonych się po nim nie spodziewał , wziął rozpęd i omijając Liama wbiegł z impetem do wody . Będąc cały czas na rękach Malika widziałam zszokowane miny chłopców , nawet Julka i Hazza przestali się chlapać i teraz patrzyli z niedowierzaniem w naszym kierunku . Chłopak biegł i biegł , aż zdał sobie sprawę co zrobił , woda sięgała mu do pach , a założę się , że jeszcze kilka kroków i stracił by grunt pod nogami . Widząc panikę w jego oczach zeszłam z niego i chwyciłam jego dłoń .
- Widzisz dałeś radę , a teraz powoli połóż się na wodzie . - powiedziałam łagodnie .
- Coo ! - krzyknął .
- Oj , no nie marudź tylko zrób to .
- Okey , ale nie puszczaj mojej dłoni . - powiedział to , po czym delikatnie zaczął się zanurzać , żeby po chwili leżeć na wodzie . Zimne fale delikatnie unosiły i opadały jego ciało , a on prawie się nie ruszając patrzył mi w oczy . Widząc , że lekko się zanurza podciągnęłam go do góry i mocno przytuliłam.
- Widzisz udało ci się . - pocałowałam jego policzek .
- Tylko dzięki tobie . Dziękuje . - przytulił mnie mocno . Wróciliśmy na brzeg , a tam wszytscy patrzyli na nas z niedowierzaniem , w końcu nie wytrzymałam i spytałam .
- No co się tak patrzycie ?
- A tak , bo pierwszy raz odkąd przyjaźnimy się z Zaynem komuś udało się namówić go do wejścia do wody nie mówiąc już o tym , żeby on na niej spokojnie leżał . - zabrał głos Niall ,a wszyscy pokiwali głowami .
- Oj , bo się zarumienię . - stwierdziłam , po czym dodałam - Ma się to coś . - wszyscy się zaśmiali , a ja spoglądając na twarz mulata dostrzegłam dumę .
<< Z perspektywy Julki >>
Obserwowaliśmy z brzegu Adę i Zayna i z podziwem stwierdzam , że Ada jeszcze nigdy nie była tak na czymś bardzo skupiona . Z uwagą trzymała rękę Malika , a kiedy ona zaczynał się podtapiać pociągnęła go do góry . Kiedy wrócili na brzeg nikt nie krył zdziwienia i podziwu dla niej . Można wręcz powiedzieć , że właśnie zrobiła jedną z wielu niewykonalnych rzeczy .
***
- ... Ma się to coś - powiedziała Ada i roześmiała się , a my wszyscy zawtórowaliśmy jej . Śmialiśmy się tak długo do puki nie zabrakło nam tchu . Było mi gorąco .
- Ejj . Chodźmy na lody ! - krzyknęłam czując , że jak zaraz się nie ochłodę to się roztopię .
- A ty co , bawisz się w Nialla ? - spytał powstrzymując śmiech Lou .
- Ej ! - krzyknął blondynek .
- No dobra koniec , nie chcecie iść to nie . Idziemy same . - powiedziała Ada , a ja posłałam Louisowi mordercze spojrzenie , co zauważył Hazza i szepnął coś przyjacielowi na ucho , ten gdy to usłyszał zrobił przestraszoną minę i uciekł na koc , chowając się za parasolem . Ta bo cię nie widzę głupku . Zaśmiałam się w duchu i rzuciłam krótkie " To my idziemy ''złapałam przyjaciółkę za rękę i skierowałyśmy się w stronę baru .
- Poczekajcie ! - krzyknął za nami nasz żarłok ,a za nim przyleciał Zayn .
- No co ? Mam nie skorzystać z okazji i przegapić takie coś jak lody ? - spytał śmiesznie blondynek tym samym tłumacząc swoją decyzję dołączenia do nas . Dobra . Tym razem poparzyłam wymownie na mulata , a ten tylko krótko dodał :
- No co ? Muszę przecież jakoś wam podziękować . Ja stawiam . - powiedział szeroko się uśmiechając .
***
Kolejne pół godziny spędziliśmy w barze , na wchłanianiu pysznych i zimnych lodów . Żartowaliśmy i dużo się śmialiśmy . Przy 4 porcji lodów czekoladowych zaczęliśmy wojnę . W ruch poszły łyżeczki pełne brązowej puszystej pianki . A zaczęło się tak niewinnie . Ada niechcący rzuciła byle jak łyżeczkę do pucharka rozpryskując po nas roztopione lody . Chyba nie było nas długo , bo dołączyli do nas chłopcy . Harry z Lou jak zobaczyli co robimy poszli po lody i dołączyli się do nas , natomiast Liam , nie był najwyraźniej ucieszony z naszej zabawy , poszedł tylko po chłodną lemoniadę i wrócił na koc . Kiedy skończyły nam się lody wróciliśmy na plażę i zaczęliśmy budować ogromny zamek z piasku . Około godziny 18 zapakowaliśmy się do vana i wróciliśmy do domu . Dzień pełen wrażeń , a to dopiero początek . Pojechałyśmy z Adą do domu jej cioci i tam urządziłyśmy sobie babski wieczorek . Przebrana w piżamę zeszłam na dół , gdzie unosił się zapach popcornu . Na dole była już Ad w swojej śmiesznej piżamce i wcinała ciasteczka . Zaśmiałam się widząc ją na kanapie , wśród ciastek , popcornu , chipsów , lakierów do paznokci niezdecydowaną jaki film wybrać . Podeszłam do niej i opadłam na miękkie poduszki wcześniej starannie ułożone .
- To co oglądamy ? - spytałam , nie kryjąc entuzjazmu . Ostatni raz babski wieczorek urządziłyśmy sobie w Polsce dzień przed wyjazdem .
- Hmm . może jakiś horror ? Co powiesz na '' Piątek 13 '' ?
- Okey . Dawno tego nie oglądałyśmy . - stwierdziłam i zabrałam się za przeglądanie lakierów . Miałam ochotę na jakiś fajny kolorek . Podczas filmu cały czas śmiałyśmy się . Wiem to dziwne , ale w swoim towarzystwie nie mogłybyśmy co chwila nie wybuchać śmiechem . Siedziałyśmy tak do 5 rano oglądając wszystkie przygotowane filmy , śmiejąc się i malując paznokcie . Ostatecznie zdecydowałam się na taki wzór paznokietków , a Ada na taki . Zasnęłam około 4 : 45 . Nie bardzo kontaktowałam już więc , nawet nie pamiętam co w tej chwili mówiła do mnie Ada . Zasnęłam .
<< Z perspektywy Ady >>
Właśnie zaczęłam opowiadać Julce jak graliśmy wczoraj z chłopakami i Dan w piłkę , kiedy zauważyłam , że przyjaciółka śpi . Jej głowa opadła w dół . Przykryłam ją kocem , wyłączyłam TV i ułożyłam się wygodnie na poduszkach . Wgramoliłam się pod skrawek koca i leżąc myślałam o wszystkim co do tej pory nam się przytrafiło . Patrzyłam w sufit jakby tam była jakaś odpowiedź na nurtujące mnie pytania . Czy dobrze robię dając nadzieję Zayn 'owi ? Czy ja naprawdę coś do niego czuję ? Czy to nie jest tylko zauroczenie ? Czy mogę mu zaufać ? Te i inne pytania żądały ode mnie odpowiedzi , a ja bezradna nie wiedziałam co zrobić . Byłam zagubiona . Niewiele myśląc zasnęłam .
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Głupeek ze mnie . xd
Haha . Hej , wiem wiem głupek ze mnie , ale z nudów znowu zmieniłam tło bloga . Obiecuję , że jeśli wam się teraz podoba to zostawiam i nie zmieniam . Więc co o nim myślicie , lepszy był ten poprzedni ?
A wracając jak tu do was piszę , to napiszę wam , że bardzo wam dziękuje za tyle pozytywnych komentarzy . Hm . . może jeszcze ktoś to czyta . xd . No więc tak przypomnieć tylko chciałam , że jeszcze jeden komentarzyk i dodaję kolejny rozdział . Wprawdzie nie mam go napisanego , ale jeśli znajdę tylko czas na pewno naskrobię coś tu . Do następnego . Pozdrawiam . Banaan . ; * . ; )
A wracając jak tu do was piszę , to napiszę wam , że bardzo wam dziękuje za tyle pozytywnych komentarzy . Hm . . może jeszcze ktoś to czyta . xd . No więc tak przypomnieć tylko chciałam , że jeszcze jeden komentarzyk i dodaję kolejny rozdział . Wprawdzie nie mam go napisanego , ale jeśli znajdę tylko czas na pewno naskrobię coś tu . Do następnego . Pozdrawiam . Banaan . ; * . ; )
piątek, 25 stycznia 2013
Rozdział 10 . ♥ - ' '' Zayn Malik ma piskliwy głos jak 4-latka ''
5 komentarzy = następna notka . Czytasz = Komentujesz .
-------------------------------------------------------
<< Z perspektywy Ady >>
Po zjedzonym śniadaniu , wparowałam do pokoju Malika , wzięłam ciuchy na dziś , pod to strój kąpielowy i łazienka moja . Wlazłam pod prysznic i po 5 min . byłam gotowa . Wtarłam w ciało balsam brzoskwiniowy , włosy związałam w niedbałego koka , a oczy musnęłam tylko wodoodporną mascarą . Ubrałam się i wyszłam z pomieszczenia . W pokoju chłopaka panował istny rozgardiasz wszędzie było pełno ciuchów , a najlepsze jest to , że Zayn leżał sobie na idealnie zasłanym , wielkim łożu i czekał , aż to wszystko się samo posprząta .
- Zayn rusz dupsko i pomóż mi to posprzątać .
- Co ? Nieee , nie chcę mi się .
- No choodź , leniu .
- Lepiej ty chodź do mnie . - wstał , podszedł do mnie i złapał w pasie . Teraz leżałam na łóżku i wpatrywałam się w jego czekoladowe tęczówki . Z wczorajszej imprezy niewiele pamiętam , ale pomału w mojej główce zaczęły wytwarzać się pojedyncze obrazki . W pamięci mignęły mi te same oczy mulata , jego wargi i spojrzenie pełne miłości i usatysfakcjonowania . Co jest ? - pytałam siebie samą i nagle jakby wszystko stało się jasne . Teraz już dokładnie pamiętałam ten moment , każde jego słowo powiedziane do mnie . Zszokowana tym co przed chwilą odkryłam , nie zauważyłam Malika , który coraz bardziej zmniejszał odległość dzielącą nas . Popatrzyłam na niego , uśmiechał się . Było coś w jego spojrzeniu co kiedyś widziałam , ale za nic nie mogę sobie przypomnieć kiedy . Tym razem to ja się uśmiechnęłam i niepewnie spytałam chłopaka .
- Pamiętasz coś z wczoraj ?
- To dziwne , ale WSZYSTKO .
- A więc pamiętasz . . . - nie dokończyłam , bo w brutalny sposób przerwał mi pocałunkiem , odwzajemniłam , go na co chłopak się tylko uśmiechnął .
- Pamiętam . - powiedział , a ja nie pozostałam mu dłużna i odpowiedziałam , ale pocałunkiem , który z każdą minutą stawał się bardziej zachłanny i namiętny . Kiedy skończyło nam się powietrze , oderwaliśmy się od siebie i wtedy dopiero doszło do mnie co właśnie zrobiłam . Dałam mu nadzieję , a w dalszym ciągu nie czuje się pewnie . W jednym momencie , do mojej głowy wtargnęło się stado wątpliwości .
- Przepraszam . . ja . - i znowu moja wypowiedź została przerwana .
- Nie przepraszaj , wiem co czujesz . . po prostu znowu chciałem poczuć ten smak , smak twoich ust . To wszystko . W dalszym stopniu jestem jeszcze w stanie poczekać . - powiedział na jednym wydechu , pocałował mnie w czoło i zostawił mnie samą na wielkim łożu , które już nie było takie idealnie zaścielone .Poprawiałam pościel i postanowiłam , że zajrzę do Juli . Zapukałam cicho do pokoju Harrego , a w odpowiedzi usłyszałam głośne '' Proooszę '' . Weszłam do pokoju , a tam zastałam niecodzienny widok , Julka siedziała na łóżku i wręcz dławiła się śmiechem , a Harry zaciągnięty do '' pracy w kamieniołomach '' z nietęgą miną podnosił z ziemi , swoje brudne ciuchy , skórki z banana i pozostałości po balonach , w których jeszcze niedawno była woda . Widząc to mimowolnie na moją twarz wdarł się uśmiech tak , że po chwili wtórowałam przyjaciółce . Hazza posłał nam tylko zabójcze spojrzenie i zamknął się w łazience . Przytuliłam przyjaciółkę .
- Ślicznie wyglądasz . - powiedziałam zgodnie z prawdą . Julka była ubrana tak .
- A dziękuje ty też , kotku . - posłała mi swój uśmiech i pociągnęła za rękę w stronę półki z książkami.
- Patrz coś ci pokażę - podała mi , grubą książkę . Zaraz , zaraz nie to był album , a w środku mnóstwo zdjęć małego Harrusia . Hahaha . Jak zobaczyłam zdj . na którym ma pampersa na głowie zaczęłam się niekontrolowanie śmiać . Jak tylko Julka to zobaczyła spojrzała na zdjęcie i też wybuchła . No nie mogłam po prostu . Lałam w majtki z tych zdjęć . Co chwila to nowe i jeszcze lepsze . . Pogrążone w śmiechu nie zauważyłyśmy chłopaka , który wychodził z łazienki , chciałam schować pospiesznie album na swoje miejsce , ale nie trafiłam w otwór i cała , gruba książka z kwiatkami na okładce spadła na ziemię , gdy Harry zobaczył album , a potem nasze rozbawione miny , najpierw schował obiekt naszych żartów , a potem zaczął nas gonić . Wybiegłyśmy obie na korytarz , Jula uciekła gdzieś w bok , a ja się z kimś zderzyłam . Upadłam , a pod wpływem wstrząsu zrobiło mi się ciemno przed oczami , jednak po paru sekundach ocknęłam się , a pierwsze co zobaczyłam to 6 zaniepokojonych mordek . Próbowałam wstać , ale zakręciło mi się w głowie , złapałam się za czoło i z przerażeniem stwierdziłam , że mam na głowie , wielkiego i na pewno czerwonego guza .
- Choć pomogę ci . - Lou wyciągnął rękę w moją stronę i po chwili stałam o własnych nogach .
- Z kim ja się zderzyłam ? - spytałam , przejęta losem tego na kogo wpadłam .
- Ze mną . - powiedział cichy głos , a pod ścianą zobaczyłam Nialla , który też pocierał swoje czerwone czoło .
- Oj , Nialler strasznie cię przepraszam .
- Nie szkodzi . Nic się nie stało . - stwierdził blondynek i mocno mnie przytulił .
- To co gotowi ? - spytał Liam , a my ochoczo pokiwaliśmy głowami . Zabrałam swoją torbę i byłam gotowa . Wstąpiłam jeszcze do kuchni po łyżeczkę , na której widok Liam tak głośno zapiszczał , że myślałam , że mi bębenki popękają . Drugą łyżeczkę podałam naszemu żarłokowi . Kiedy guzy zniknęły z naszych głów , zapakowaliśmy się do vana chłopców i ruszyliśmy na plażę .
<< Z perspektywy Juli >>
Siedziałam w samochodzie obok Harrego i Ady , dziewczyna spała ze słuchawkami w uszach , a ja starałam się przeprosić Hazzę , który dalej gniewał się za wyśmiewanie się z jego zdjęć .
- Oj , Harry . Kochanie , nie gniewaj się , moim zdaniem byłeś uroczy . - ciągle to powtarzałam , całując jego policzek , aż w końcu się wyłamał , a na jego twarz wkradł się uśmiech , który tym samym stworzył te cudne dołeczki , które tak bardzo kochałam .
- Oj , no dobra nie gniewam się . - powiedział i złożył przelotnego całusa na moich ustach .
- Daleko jeszcze ? - spytałam Louisa , na to ten tylko znudzony jazdą odpowiedział , że jeszcze niecałe 20 min . Taa . jeszcze niecałe , jechaliśmy już od półtorej godziny , w nagrzanym samochodzie ( nawet klima nie pomagała ).
- Harry skarbie podaj mi wodę .
- Masz . - wręczył mi butelkę z wodą gazowaną i oparł głowę o moje ramię . Próbowałam odkręcić to diabelstwo , ale nie dałam rady . Oddałam butelkę chłopakowi i poprosiłam o otworzenie jej . Harry zaczął kręcić zakrętką na wszystkie strony , a że woda była gazowana to otwierając butelkę tym samym wylał na siebie połowę jej zawartości ochlapując mnie i Adę , która odskoczyła jak oparzona , ale kiedy zobaczyła co się stało uśmiechnęła się tylko pod nosem i opierając swoją głowię na ramieniu także śpiącego Malika ponownie odpłynęła do krainy snów . W tym samym czasie chłopaki dalej rechotali się z Hazzy , który podał mi niewinnie butelkę i sciągnął swój przemoczony podkoszulek .
- Uuuu . Hazza się nam rozbiera . - dodał blondyn , na co dostał tylko lekko z otwartej dłoni od mojego chłopaka .
- Ej , Harry nie bij go . - powiedziałam i pogłaskałam blondyna po policzku . Harry przeprosił kulturalnie chłopaka i zajął swoje miejsce . Reszta drogi minęła nam jako tako normalnie .
<< Z perspektywy Zayna >>
Obudziłem się w tym samym momencie , w którym samochód zaparkował . Pocałowałem lekko w policzek Adę , budząc ją tym samym .
- Wstawaj , jesteśmy już .
- No już , już . - leniwie przetarła te swoje piękne paczadełka i wyszła z samochodu . Przeszliśmy przez tajemnie przejście prowadzące do '' naszej '' prywatnej plaży , tak że już po chwili dziewczyny leżały w swoich strojach na kocu . Hazza właśnie smarował plecy Julce , kiedy Liam podszedł do Ady i pomógł jej zrobić to samo . Patrzyłem tak na swojego przyjaciela i ni stąd ni zowąd wezbrał we mnie gniew do niego . Szybko jednak skarciłem się za to w myślach i powędrowałem na koc . Usiadłem obok Nialla wcinającego żelki i zapatrzyłem się na fale oceanu muskające brzegi .
- No kochany wziąłeś rękawki ? - usłyszałem za plecami , odwróciłem się ,a mój wzrok napotkał chytry uśmieszek Ad . Wyglądała nieziemsko . Nie mogłem się oprzeć i zlustrowałem ją wzrokiem . Kiedy znowu opatrzyłem na jej twarz , mogłem dostrzec zakłopotanie . Nie chciałem tego , podszedłem do niej i objąłem .
- A ty co ? Gotowa , żeby popływać w piasku ?
- Chyba ty . - zaczęła przekomarzać się ze mną . Wszystkiemu przyglądał się tleniony , który najwyraźniej miał niezły ubaw , bo teraz wcinał popcorn . Kiedy nie patrzyłem dziewczyna puściła oczko do blondaska , ten tylko złapała mnie za nogi , Liam za ręce , a Ada wskoczyła na mnie robiąc sobie ze mnie hamak . Upadliśmy na ziemię , leżała na mnie , ale niedługo , bo teraz zamiast niej leżało na mnie chyba z 2 tony piasku . Wszystko było by dobrze gdyby nie to , że po chwili ten niechciany przyjaciel wdarł się do moich gatek . Szybko wyskoczyłem jak oparzony spod tej '' kołderki '' i zacząłem gonić dziewczynę . Uciekała tylko gdzie popadnie , w końcu mieliśmy dla siebie spory kawałek plaży , na wyłączność w odosobnieniu . Mogliśmy robić wszystko czego dusza zapragnie . Goniłem już Adę resztkami sił , kiedy ona wleciała po kolana do wody . Miałem zrobić to samo , ale w porę się powstrzymałem .
- Ej no co jest ? - zapytała z wyrzutem w głosie .
- Nic , idę po rękawki .
- Ej , chodź tu . Nie bój się . Jak coś , ja umiem pływać , Uratuję cię . - wypięła dumnie klatkę piersiową , na co tylko krótko zaśmiałem się . Powoli zamoczyłem jedną stopę , potem drugą , a kiedy woda sięgała mi po kostki , ktoś wziął mnie za rękę i poprowadził głębiej . Oczywiście tym ktosiem była dziewczyna , jej uścisk był mocny przez co trochę wyluzowałem , ale kiedy zaczęliśmy się zagłębiać coraz , dalej i dalej . Ponowie dopadł mnie wątpliwości przez co kurczowo ściąsnąłem drobną rękę Ad .
- Ałaaa . - syknęła na co ja troszkę opanowałem się .
- Nie bój się . - dodała .
<< Z perspektywy Harrego >>
Już od dobrej godziny naśmiewaliśmy się z brzegu z Zayna , którego Ada próbowała oswoić z wodą , niestety ilekroć go uspokoiła , chłopak od nowa zaczynał panikować i piszczeć wniebogłosy . Dobrze , że byliśmy na odludziu , bo gdyby to było na normalniej plaży , na drugi dzień dałbym uciąć głowię pojawiły by się na główki " Wielki Malik boi się wody '' albo '' Zayn Malik ma piskliwy głos jak 4-latka '' . W duchu śmiałem się z tego . Właśnie skończyliśmy przyjacielski meczyk w siatkówkę . Położyłem się na kocu i wystawiłem twarz do słońca , kiedy nagle ktoś stanął nade mną i przysłonił mi widok . Jula położyła się ostrożnie na moim torsie , spoglądając mi w oczy . Pocałowałem ją , co ona odwzajemniła . Jestem szczęściarzem . Chwyciłem jej drobne ciało i przycisnąłem do siebie . Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy . Przyszli chłopcy , a gdy Lou zobaczył , że się tulimy wpadł na Julkę i przycisnął się do niej , a do niego Liam i Niall . Kurde jeszcze tej dwójki brakuje . Pomyślałem i poczułem jeszcze większy ciężar , no tak teraz już wszyscy leżeli na mnie . Poruszyłem się tak , żeby ich trochę zwalić , ale nie było szans . Każdy tulił się do każdego , bo nie ma to jak zbiorowi misiek .
-------------------------------------------------------
<< Z perspektywy Ady >>
Po zjedzonym śniadaniu , wparowałam do pokoju Malika , wzięłam ciuchy na dziś , pod to strój kąpielowy i łazienka moja . Wlazłam pod prysznic i po 5 min . byłam gotowa . Wtarłam w ciało balsam brzoskwiniowy , włosy związałam w niedbałego koka , a oczy musnęłam tylko wodoodporną mascarą . Ubrałam się i wyszłam z pomieszczenia . W pokoju chłopaka panował istny rozgardiasz wszędzie było pełno ciuchów , a najlepsze jest to , że Zayn leżał sobie na idealnie zasłanym , wielkim łożu i czekał , aż to wszystko się samo posprząta .
- Zayn rusz dupsko i pomóż mi to posprzątać .
- Co ? Nieee , nie chcę mi się .
- No choodź , leniu .
- Lepiej ty chodź do mnie . - wstał , podszedł do mnie i złapał w pasie . Teraz leżałam na łóżku i wpatrywałam się w jego czekoladowe tęczówki . Z wczorajszej imprezy niewiele pamiętam , ale pomału w mojej główce zaczęły wytwarzać się pojedyncze obrazki . W pamięci mignęły mi te same oczy mulata , jego wargi i spojrzenie pełne miłości i usatysfakcjonowania . Co jest ? - pytałam siebie samą i nagle jakby wszystko stało się jasne . Teraz już dokładnie pamiętałam ten moment , każde jego słowo powiedziane do mnie . Zszokowana tym co przed chwilą odkryłam , nie zauważyłam Malika , który coraz bardziej zmniejszał odległość dzielącą nas . Popatrzyłam na niego , uśmiechał się . Było coś w jego spojrzeniu co kiedyś widziałam , ale za nic nie mogę sobie przypomnieć kiedy . Tym razem to ja się uśmiechnęłam i niepewnie spytałam chłopaka .
- Pamiętasz coś z wczoraj ?
- To dziwne , ale WSZYSTKO .
- A więc pamiętasz . . . - nie dokończyłam , bo w brutalny sposób przerwał mi pocałunkiem , odwzajemniłam , go na co chłopak się tylko uśmiechnął .
- Pamiętam . - powiedział , a ja nie pozostałam mu dłużna i odpowiedziałam , ale pocałunkiem , który z każdą minutą stawał się bardziej zachłanny i namiętny . Kiedy skończyło nam się powietrze , oderwaliśmy się od siebie i wtedy dopiero doszło do mnie co właśnie zrobiłam . Dałam mu nadzieję , a w dalszym ciągu nie czuje się pewnie . W jednym momencie , do mojej głowy wtargnęło się stado wątpliwości .
- Przepraszam . . ja . - i znowu moja wypowiedź została przerwana .
- Nie przepraszaj , wiem co czujesz . . po prostu znowu chciałem poczuć ten smak , smak twoich ust . To wszystko . W dalszym stopniu jestem jeszcze w stanie poczekać . - powiedział na jednym wydechu , pocałował mnie w czoło i zostawił mnie samą na wielkim łożu , które już nie było takie idealnie zaścielone .Poprawiałam pościel i postanowiłam , że zajrzę do Juli . Zapukałam cicho do pokoju Harrego , a w odpowiedzi usłyszałam głośne '' Proooszę '' . Weszłam do pokoju , a tam zastałam niecodzienny widok , Julka siedziała na łóżku i wręcz dławiła się śmiechem , a Harry zaciągnięty do '' pracy w kamieniołomach '' z nietęgą miną podnosił z ziemi , swoje brudne ciuchy , skórki z banana i pozostałości po balonach , w których jeszcze niedawno była woda . Widząc to mimowolnie na moją twarz wdarł się uśmiech tak , że po chwili wtórowałam przyjaciółce . Hazza posłał nam tylko zabójcze spojrzenie i zamknął się w łazience . Przytuliłam przyjaciółkę .
- Ślicznie wyglądasz . - powiedziałam zgodnie z prawdą . Julka była ubrana tak .
- A dziękuje ty też , kotku . - posłała mi swój uśmiech i pociągnęła za rękę w stronę półki z książkami.
- Patrz coś ci pokażę - podała mi , grubą książkę . Zaraz , zaraz nie to był album , a w środku mnóstwo zdjęć małego Harrusia . Hahaha . Jak zobaczyłam zdj . na którym ma pampersa na głowie zaczęłam się niekontrolowanie śmiać . Jak tylko Julka to zobaczyła spojrzała na zdjęcie i też wybuchła . No nie mogłam po prostu . Lałam w majtki z tych zdjęć . Co chwila to nowe i jeszcze lepsze . . Pogrążone w śmiechu nie zauważyłyśmy chłopaka , który wychodził z łazienki , chciałam schować pospiesznie album na swoje miejsce , ale nie trafiłam w otwór i cała , gruba książka z kwiatkami na okładce spadła na ziemię , gdy Harry zobaczył album , a potem nasze rozbawione miny , najpierw schował obiekt naszych żartów , a potem zaczął nas gonić . Wybiegłyśmy obie na korytarz , Jula uciekła gdzieś w bok , a ja się z kimś zderzyłam . Upadłam , a pod wpływem wstrząsu zrobiło mi się ciemno przed oczami , jednak po paru sekundach ocknęłam się , a pierwsze co zobaczyłam to 6 zaniepokojonych mordek . Próbowałam wstać , ale zakręciło mi się w głowie , złapałam się za czoło i z przerażeniem stwierdziłam , że mam na głowie , wielkiego i na pewno czerwonego guza .
- Choć pomogę ci . - Lou wyciągnął rękę w moją stronę i po chwili stałam o własnych nogach .
- Z kim ja się zderzyłam ? - spytałam , przejęta losem tego na kogo wpadłam .
- Ze mną . - powiedział cichy głos , a pod ścianą zobaczyłam Nialla , który też pocierał swoje czerwone czoło .
- Oj , Nialler strasznie cię przepraszam .
- Nie szkodzi . Nic się nie stało . - stwierdził blondynek i mocno mnie przytulił .
- To co gotowi ? - spytał Liam , a my ochoczo pokiwaliśmy głowami . Zabrałam swoją torbę i byłam gotowa . Wstąpiłam jeszcze do kuchni po łyżeczkę , na której widok Liam tak głośno zapiszczał , że myślałam , że mi bębenki popękają . Drugą łyżeczkę podałam naszemu żarłokowi . Kiedy guzy zniknęły z naszych głów , zapakowaliśmy się do vana chłopców i ruszyliśmy na plażę .
<< Z perspektywy Juli >>
Siedziałam w samochodzie obok Harrego i Ady , dziewczyna spała ze słuchawkami w uszach , a ja starałam się przeprosić Hazzę , który dalej gniewał się za wyśmiewanie się z jego zdjęć .
- Oj , Harry . Kochanie , nie gniewaj się , moim zdaniem byłeś uroczy . - ciągle to powtarzałam , całując jego policzek , aż w końcu się wyłamał , a na jego twarz wkradł się uśmiech , który tym samym stworzył te cudne dołeczki , które tak bardzo kochałam .
- Oj , no dobra nie gniewam się . - powiedział i złożył przelotnego całusa na moich ustach .
- Daleko jeszcze ? - spytałam Louisa , na to ten tylko znudzony jazdą odpowiedział , że jeszcze niecałe 20 min . Taa . jeszcze niecałe , jechaliśmy już od półtorej godziny , w nagrzanym samochodzie ( nawet klima nie pomagała ).
- Harry skarbie podaj mi wodę .
- Masz . - wręczył mi butelkę z wodą gazowaną i oparł głowę o moje ramię . Próbowałam odkręcić to diabelstwo , ale nie dałam rady . Oddałam butelkę chłopakowi i poprosiłam o otworzenie jej . Harry zaczął kręcić zakrętką na wszystkie strony , a że woda była gazowana to otwierając butelkę tym samym wylał na siebie połowę jej zawartości ochlapując mnie i Adę , która odskoczyła jak oparzona , ale kiedy zobaczyła co się stało uśmiechnęła się tylko pod nosem i opierając swoją głowię na ramieniu także śpiącego Malika ponownie odpłynęła do krainy snów . W tym samym czasie chłopaki dalej rechotali się z Hazzy , który podał mi niewinnie butelkę i sciągnął swój przemoczony podkoszulek .
- Uuuu . Hazza się nam rozbiera . - dodał blondyn , na co dostał tylko lekko z otwartej dłoni od mojego chłopaka .
- Ej , Harry nie bij go . - powiedziałam i pogłaskałam blondyna po policzku . Harry przeprosił kulturalnie chłopaka i zajął swoje miejsce . Reszta drogi minęła nam jako tako normalnie .
<< Z perspektywy Zayna >>
Obudziłem się w tym samym momencie , w którym samochód zaparkował . Pocałowałem lekko w policzek Adę , budząc ją tym samym .
- Wstawaj , jesteśmy już .
- No już , już . - leniwie przetarła te swoje piękne paczadełka i wyszła z samochodu . Przeszliśmy przez tajemnie przejście prowadzące do '' naszej '' prywatnej plaży , tak że już po chwili dziewczyny leżały w swoich strojach na kocu . Hazza właśnie smarował plecy Julce , kiedy Liam podszedł do Ady i pomógł jej zrobić to samo . Patrzyłem tak na swojego przyjaciela i ni stąd ni zowąd wezbrał we mnie gniew do niego . Szybko jednak skarciłem się za to w myślach i powędrowałem na koc . Usiadłem obok Nialla wcinającego żelki i zapatrzyłem się na fale oceanu muskające brzegi .
- No kochany wziąłeś rękawki ? - usłyszałem za plecami , odwróciłem się ,a mój wzrok napotkał chytry uśmieszek Ad . Wyglądała nieziemsko . Nie mogłem się oprzeć i zlustrowałem ją wzrokiem . Kiedy znowu opatrzyłem na jej twarz , mogłem dostrzec zakłopotanie . Nie chciałem tego , podszedłem do niej i objąłem .
- A ty co ? Gotowa , żeby popływać w piasku ?
- Chyba ty . - zaczęła przekomarzać się ze mną . Wszystkiemu przyglądał się tleniony , który najwyraźniej miał niezły ubaw , bo teraz wcinał popcorn . Kiedy nie patrzyłem dziewczyna puściła oczko do blondaska , ten tylko złapała mnie za nogi , Liam za ręce , a Ada wskoczyła na mnie robiąc sobie ze mnie hamak . Upadliśmy na ziemię , leżała na mnie , ale niedługo , bo teraz zamiast niej leżało na mnie chyba z 2 tony piasku . Wszystko było by dobrze gdyby nie to , że po chwili ten niechciany przyjaciel wdarł się do moich gatek . Szybko wyskoczyłem jak oparzony spod tej '' kołderki '' i zacząłem gonić dziewczynę . Uciekała tylko gdzie popadnie , w końcu mieliśmy dla siebie spory kawałek plaży , na wyłączność w odosobnieniu . Mogliśmy robić wszystko czego dusza zapragnie . Goniłem już Adę resztkami sił , kiedy ona wleciała po kolana do wody . Miałem zrobić to samo , ale w porę się powstrzymałem .
- Ej no co jest ? - zapytała z wyrzutem w głosie .
- Nic , idę po rękawki .
- Ej , chodź tu . Nie bój się . Jak coś , ja umiem pływać , Uratuję cię . - wypięła dumnie klatkę piersiową , na co tylko krótko zaśmiałem się . Powoli zamoczyłem jedną stopę , potem drugą , a kiedy woda sięgała mi po kostki , ktoś wziął mnie za rękę i poprowadził głębiej . Oczywiście tym ktosiem była dziewczyna , jej uścisk był mocny przez co trochę wyluzowałem , ale kiedy zaczęliśmy się zagłębiać coraz , dalej i dalej . Ponowie dopadł mnie wątpliwości przez co kurczowo ściąsnąłem drobną rękę Ad .
- Ałaaa . - syknęła na co ja troszkę opanowałem się .
- Nie bój się . - dodała .
<< Z perspektywy Harrego >>
Już od dobrej godziny naśmiewaliśmy się z brzegu z Zayna , którego Ada próbowała oswoić z wodą , niestety ilekroć go uspokoiła , chłopak od nowa zaczynał panikować i piszczeć wniebogłosy . Dobrze , że byliśmy na odludziu , bo gdyby to było na normalniej plaży , na drugi dzień dałbym uciąć głowię pojawiły by się na główki " Wielki Malik boi się wody '' albo '' Zayn Malik ma piskliwy głos jak 4-latka '' . W duchu śmiałem się z tego . Właśnie skończyliśmy przyjacielski meczyk w siatkówkę . Położyłem się na kocu i wystawiłem twarz do słońca , kiedy nagle ktoś stanął nade mną i przysłonił mi widok . Jula położyła się ostrożnie na moim torsie , spoglądając mi w oczy . Pocałowałem ją , co ona odwzajemniła . Jestem szczęściarzem . Chwyciłem jej drobne ciało i przycisnąłem do siebie . Niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy . Przyszli chłopcy , a gdy Lou zobaczył , że się tulimy wpadł na Julkę i przycisnął się do niej , a do niego Liam i Niall . Kurde jeszcze tej dwójki brakuje . Pomyślałem i poczułem jeszcze większy ciężar , no tak teraz już wszyscy leżeli na mnie . Poruszyłem się tak , żeby ich trochę zwalić , ale nie było szans . Każdy tulił się do każdego , bo nie ma to jak zbiorowi misiek .
niedziela, 13 stycznia 2013
Libster Award . . .
Odp . i pytania :
1. Kim chcesz zostać w przyszłości ?
Hm ... chcę w przyszłości zostać projektantką wnętrz , albo fotografem .
2. Psy vs koty?
Zdecydowanie psy . ♥
3. Jakie zwierzątko chciałabyś mieć?
Chciałabym mieć zebrę.
4. Twoje imię.
Ola . xd
5. Dlaczego blogujesz?
Bloguję , bo lubię pisać , bo sprawia mi to przyjemność . Mam bujną wyobraźnię i lubię sobie tworzyć różne historyjki , dlatego któregoś dnia pomyślałam , że je spiszę i oto jestem .
6. Lubisz modę?
Pytasz czy lubię modę , odpowiem nie . Nie lubię modelek , a dziewczyny , które myślą , że poprzez swój ubiór mogą coś zyskać są według mnie po prostu głupie .
7. Miejsce w które chciałabyś pojechać?
Już kiedyś miałam to pytanie i dalej moją odpowiedzią jest Londyn i Paryż . ♥
8. Twoje ulubione danie?
Moje ulubione danie . . hm . . myślę , że będzie to ryba pod każdą postacią , ale też pizza .
9. Wolisz truskawki czy maliny?
Wolę truskawki , ale maliny też lubię . ♥
10. Masz chłopaka?
Nie . xd
11. Uczysz się jakiegoś języka?
Uczę się angielskiego , a w przyszłym roku będzie to też niemiecki . xd
Moje nominacje :
1 . http://it-is-real-for-us.blogspot.com/
2 . http://andallthisilttlethings.blogspot.com
3 . http://one-direction-ziall.blogspot.com/
4 . http://do-you-think-you-are-doing-well.blogspot.com/
5 . http://i-hate-you-but-still-love-you.blogspot.com/
6 . http://moments-in-time-lovestory.blogspot.com/
7 . http://one-direction-i-my-opowiadania.blogspot.com/
8 . http://diall-love-4ever.blogspot.com/
9 . http://one-direction-only-moments.blogspot.com/
10. http://1dblogdlakazdego2.blogspot.com/
11 . http://welcome-in-tomlinsons-house.blogspot.com
Moje pytania :
1 . Dżinsy vs . spódnica . ?
2 . Najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłaś ? Co to było ?
3 . Twoje drugie imię .
4 . Ulubiona piosenka 1D ?
5 . Lubisz sport . Dlaczego ?
6 . Ulubiona bajka z dzieciństwa ?
7 . Kim chciałabyś być w przyszłości ?
8 . Wierzysz w przyjaźń damsko - męską ?
9 . Jak spędzasz wolny czas ?
10 . Ulubiony horror ?
11 . Jakie jest twoje ulubione motto życiowe . Cytat , albo opis . ?
1. Kim chcesz zostać w przyszłości ?
Hm ... chcę w przyszłości zostać projektantką wnętrz , albo fotografem .
2. Psy vs koty?
Zdecydowanie psy . ♥
3. Jakie zwierzątko chciałabyś mieć?
Chciałabym mieć zebrę.
4. Twoje imię.
Ola . xd
5. Dlaczego blogujesz?
Bloguję , bo lubię pisać , bo sprawia mi to przyjemność . Mam bujną wyobraźnię i lubię sobie tworzyć różne historyjki , dlatego któregoś dnia pomyślałam , że je spiszę i oto jestem .
6. Lubisz modę?
Pytasz czy lubię modę , odpowiem nie . Nie lubię modelek , a dziewczyny , które myślą , że poprzez swój ubiór mogą coś zyskać są według mnie po prostu głupie .
7. Miejsce w które chciałabyś pojechać?
Już kiedyś miałam to pytanie i dalej moją odpowiedzią jest Londyn i Paryż . ♥
8. Twoje ulubione danie?
Moje ulubione danie . . hm . . myślę , że będzie to ryba pod każdą postacią , ale też pizza .
9. Wolisz truskawki czy maliny?
Wolę truskawki , ale maliny też lubię . ♥
10. Masz chłopaka?
Nie . xd
11. Uczysz się jakiegoś języka?
Uczę się angielskiego , a w przyszłym roku będzie to też niemiecki . xd
Moje nominacje :
1 . http://it-is-real-for-us.blogspot.com/
2 . http://andallthisilttlethings.blogspot.com
3 . http://one-direction-ziall.blogspot.com/
4 . http://do-you-think-you-are-doing-well.blogspot.com/
5 . http://i-hate-you-but-still-love-you.blogspot.com/
6 . http://moments-in-time-lovestory.blogspot.com/
7 . http://one-direction-i-my-opowiadania.blogspot.com/
8 . http://diall-love-4ever.blogspot.com/
9 . http://one-direction-only-moments.blogspot.com/
10. http://1dblogdlakazdego2.blogspot.com/
11 . http://welcome-in-tomlinsons-house.blogspot.com
Moje pytania :
1 . Dżinsy vs . spódnica . ?
2 . Najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiłaś ? Co to było ?
3 . Twoje drugie imię .
4 . Ulubiona piosenka 1D ?
5 . Lubisz sport . Dlaczego ?
6 . Ulubiona bajka z dzieciństwa ?
7 . Kim chciałabyś być w przyszłości ?
8 . Wierzysz w przyjaźń damsko - męską ?
9 . Jak spędzasz wolny czas ?
10 . Ulubiony horror ?
11 . Jakie jest twoje ulubione motto życiowe . Cytat , albo opis . ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)